Ewa Wolinska

Create your badge
Od marca 2006 nasza rodzina mieszka poza Polską. Po 3 latach pobytu w Pradze przeprowadziliśmy się do Derby w środkowej Anglii. Postanowiliśmy skorzystać z możliwości, jakie daje nam dzisiejszy świat. Rodzice zawsze mi powtarzali, że rodzina jest najważniejsza. Tę i inne wartości wyniosłam z domu. Teraz sama go tworzę. A Dom jest tam, gdzie jesteśmy wszyscy razem.
Blog > Komentarze do wpisu

Coś o świętach

           Wśród Prawdziwych Patriotów trwa coroczna nagonka na Halloween. Bo to ani polskie, ani chrześcijańskie. To może sprawdźmy, jakie święta można obchodzić, jeśli się jest Narodowym Patriotą.
 
            Nowy Rok. Używamy kalendarza opracowanego przez Rzymian, wzorowanego na kalendarzu greckim, tylko co nieco skorygowanego przez papieża Grzegorza VII. Chrześcijański to on nie jest. W dodatku do XV/XVI wieku, numerek roku zmieniał się 1 Marca. Luty był ostatnim miesiącem roku (to dlatego jest krótszy). Nowy rok przeniesiono na styczeń z powodów podatkowych. Łatwiej było pobrać daninę przy okazji zimowej wizyty na Boże Narodzenie. Czyli nie powinniśmy obchodzić.
             Trzech Króli. Chrześcijańskie – jak najbardziej. Ale data się nie zgadza. W dodatku wymyślone przez niemieckiego handlarza relikwiami. Kiedy zorientował się, że ludzie nie wierzą, że znalazł szczątki wszystkich trzech legendarnych króli, zainterweniował u odpowiednio wysoko postawionego biskupa.... Oszustwo jednym słowem. Nie powinniśmy obchodzić.

             Matki Boskiej Gromnicznej. Prastare, pogańskie święto światła zaadaptowane dla potrzeb chrześcijańskich. Ale, jakby nie patrzeć, pogańskie. Odpada.

             Walentynki. No chyba kogoś pogięło. A co to niby ma wspólnego z polskością? Przed 1989 rokiem to święto znane było tylko na zachód od Odry. Także no... tego...

             Dzień Kobiet? No przecież to komuniści wymyślili. To na pewno antypolskie jest.
             Wielkanoc. Można obejść. Ale bez malowania pisanek, bez święcenia pokarmów i bez śmigusa dyngusa. Bo te trzy zwyczaje to prastare, pogańskie obyczaje zaadaptowane przez pierwszych duszpasterzy. Chcieli, żeby ludziska przyszli do kościoła, trzeba było nagiąć ich zwyczaje do nowych świąt. Święta rdzennie polskie, ale przecież nie chrześcijańskie. Także trochę skromniej z tą Wielkanocą.

            Zielone Świątki, Matki Boskiej Zielnej, Matki Boskiej Siewnej. Patrz wyżej. Pogańskie święta. Powinny były być wypalone świętym ogniem, ale na polskich ziemiach chrzest nie dokonywał się ogniem i mieczem, a misjonarzom najpierw zależało na frekwencji, a potem na dochodach. Odpada.
 
            Boże Ciało. Kolejne zaadaptowane pogańskie święto. No tak nie może być. Jeszcze te pogańskie tradycje zdobienia ołtarzy na ulicach i wśród pól. No jak to się niby ma do chrześcijańskiej skromności? Inspirację świętami Światowida widać na milę. Oj, lepiej nie obchodzić.

            Zaduszki / Wszystkich Świętych. O głęboko zakorzenionej pogańskości tego święta chyba nie trzeba pisać. Chrześcijanie powinni się cieszyć, że ich bliscy już nie są na tym łez padole. Także futra proszę zdjąć, a znicze zgasić. No kto to słyszał.

           Święto Niepodległości. Polska odzyskiwała niepodległość tyle razy w swojej historii, więc dlaczego akurat ten 11 listopada? Przecież to koniec Pierwszej Wojny Światowej. Światowej. Czyli nie polskie, tylko światowe. Zgniło-europejskie. W dodatku ta niepodległość to naprawdę był upadek Niemiec, rozpad Austro-Węgier i degrengolada Rosji. Jaka tam niepodległość. Tak jakoś samo wyszło. Nie ma czego świętować. W dodatku potem jeszcze te układy w Wersalu. Znowu zgniły Zachód. Wiadomo, jak się skończyło. Może lepiej nie obchodzić.

            Boże Narodzenie. Zwyczaj radosnego obchodzenia przyszedł do Polski ze zgniłego Zachodu. Także też lepiej ostrożnie. Aha, jeszcze pozostaje kwestia odwiedzenia kościoła. Te cyrki z okadzaniem ołtarza, świecami, procesjami.... przecież to na odległość śmierdzi pogaństwem. Także Boże Narodzenie jak najbardziej, ale skromniej proszę państwa. Oczywiście, Mikołaj to wymysł zgniłych kapitalistów. Prezenty możemy sobie ewentualnie darować na imieniny (ale to przecież sprzedajne ustawianie świąt pod handel relikwiami, jakoś nie bardzo chrześcijańskie), albo urodziny (korzenie greckie albo i dalej, a przecież wiadomo, ilu oni mieli bogów).

            Pominąłem oczywiście święta żydowskie, prawosławne, muzułmańskie i wszelkie inne. No gdzieżby coś takiego w polskim domu.

             Także tego, kochani Narodowcy. Do domu i koniec z tym pogaństwem. Przecież nie będziecie świętować jakichś  niemieckich świąt. Czy tam, broń Boże, żydowskich. Chciałbym jeszcze przypomnieć, że koncepcja zgromadzeń narodowców, skandujących hasła i śpiewających hymny pod sztandarami zalatuje niemieckim Narodowym Socjalizmem. A wiadomo przecież, że oni byli na bakier z chrześcijaństwem. Jakieś tam pogańskie bóstwa reanimowali. No i ten socjalizm w nazwie. Także lepiej w samotności te święta jakieś tam ewentualnie...
wtorek, 01 listopada 2016, ewa.wolinska

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: