| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Ewa Wolinska

Create your badge
Od marca 2006 nasza rodzina mieszka poza Polską. Po 3 latach pobytu w Pradze przeprowadziliśmy się do Derby w środkowej Anglii. Postanowiliśmy skorzystać z możliwości, jakie daje nam dzisiejszy świat. Rodzice zawsze mi powtarzali, że rodzina jest najważniejsza. Tę i inne wartości wyniosłam z domu. Teraz sama go tworzę. A Dom jest tam, gdzie jesteśmy wszyscy razem.
piątek, 02 czerwca 2017

           Obudziłam moje bąble przytulaskami i całuskami przed wyjściem do pracy i obiecałam, że będziemy świętować, kiedy wrócimy z Piotrem z pracy albo w weekend zrobimy sobie coś fajnego. Zawsze wychodziliśmy z Piotrem z założenia, że nie sztuką jest robić wielkie halo z okazji Dnia Dziecka, Dnia Matki czy Dnia Ojca lub na przykład Walentynek raz do roku, ale sztuka jest dbać o to, by każdy dzień w rodzinie był dobry. Kiedy ma się w domu dwie nastolatki z przechodzącą burzą hormonów i zdawaniem egzaminów jednocześnie, to czasem trudno o spokojną atmosferę. Sama pamiętam, że dawałam się moim rodzicom we znaki w tym okresie. Ale z drugiej strony wolę, żeby moje dzieci mogły się wykrzyczeć i wypowiedzieć, żeby oczyścić atmosferę niż miałaby mieć ciche dni i tłumić emocje w sobie, które mogą być nawet po wielu latach szkodliwe jak nagromadzone w ciele toksyny. Nie ma nic gorszego niż cisza, kiedy już nikt nie rozmawia, nikt się nie kłóci, bo to znaczy, że już nikomu na niczym nie zależy. Kiedy wychodziliśmy z domu dziewczyny współpracowały, robiąc sobie śniadanie, mam nadzieję, że miło spędzą ze soba dzień, kolejny dzień ich ferii szkolnych.

              Jak będziemy świętować Dzień Dziecka? Prezenty przyjechały wczoraj z Polski, Piotr wrócił po kilku dniach wizyty w Warszawie. Może pójdziemy sobie do kina albo na spacer, albo w czasie weekendu wybierzemy się na wycieczkę w zależności od tego, jaka będzie pogoda i czy Basia będzie mogła na trochę odpocząć od nauki przed kolejnymi egzaminami w przyszłym tygodniu. Dzień Dziecka nam się należy, nawet tym dużym czterdziestoletnim dzieciom, które już mają dzieci. I tak sobie kombinuję, jak ja bym najchętniej spędziła taki Dzień Dziecka. Czasami, kiedy jesteśmy zmęczeni po całym tygodniu pracy, nie mamy siły na nasze obowiązki i najchętniej bachnęlibyśmy się z książką na łóżku albo w ogródku nic nie robiąc, to mówimy, że mamy Dzień Dziecka. Ale taki porządny Dzień Dziecka, jak chciałabym go spędzić?

            Wróciłabym do swoich ulubionych zabaw z czasów, kiedy miałam 10 lat na przykład. Poskakałabym w gumę na podwórku z koleżankami, pograła w siatkówkę i pobawiła się w chowanego. Poszłabym do kina na „ET” lub „Niekończącą się opowieść”. Na pewno kupiłabym sobie obwarzanki opoczyńskie i rurki z kremem w kiosku przy mleczarni, a może nawet bym zaszalała i kupiła sobie ptysia z kremem cytrynowym. Potem poszlibyśmy całą rodziną na spacer nad Zalew Opoczyński pobawić się na placu zabaw albo na błonia za stadionem. Kto wie, może nawet wzięlibyśmy rowery i pojechali na wycieczkę do lasu. Nikt się wtedy nie martwił kleszczami. Mama zrobiłaby nam ciasto biszkoptowe z galaretką i truskawkami, może byłyby już czereśnie. Wieczorem pograłabym z tatą w warcaby albo w karty. Wrócić do zabaw, smaków dzieciństwa, spędzić czas z rodzicami, nigdzie się nie spiesząc, pośmiać się, odpocząć. Piotr twierdzi, że pewnie zbudowałby coś z klocków Lego. Staramy się pielęgnować nasze wewnętrzne dzieci w sobie, duch ochoczy, tylko ciało ma już ponad 40 lat 😊.

             Życzę sobie i Wam wspaniałego Dnia Dziecka, niech się Wam spełnią marzenia małe i duże, dla małych i dużych dzieci. A najbardziej całuję moje dziewczyny, takie już duże i mądre oraz ślę uściski, całuski i ciasteczka dla mojej malutkiej bratanicy Weronisi, niech rośnie zdrowa!

Ps. Poszliśmy wieczorem do kina na piątą cześć Piratów z Karaibów. Scenariusz trochę powiela schematy z pierwszej części, Javier Bardem był świetny w roli strasznego kapitana Salazara. A film się wpisał w Dzień Dziecka, bo w sumie opowiada historię dwojga dzieci, które poszukują swoich rodziców, tego, co im pozostawili i sposobu, by ich dla siebie odnaleźć.